12 stycznia zadzwoniłem do BOK żeby zamówić abonament, bo parę dni wcześniej już wydzwaniali i pomyślałem sobie, że oni mają premie na postawie ilości zamówień, więc nie będę wredny i dam im zarobić. Wiedziałem jaki abonament chce i podkreśliłem to wyraźnie w rozmowie "All Inclusive 59 za 39zł brutto miesięcznie" (jeśli dobrze teraz pamiętam te ich oferty). Nawiasem to jest LongPlay II 49 z rabatem wg regulaminu. W trakcie rozmowy (i to mnie powinno zaniepokoić) szanowny (tfu) Pan Konsultant dwa razy zaczął mi mówić o innych ofertach, pomimo tego, że od razu powiedziałem jaka mnie interesuje.
Oczywiście następnego dnia nastąpiło zdziwienie, bo na maila dostałem potwierdzenie zamówienia na LongPlay II 69 i ja rozumiem, że to jest 20zl tylko, ale nic mnie to nie obchodzi i nie zamierzam odpuścic
Abstrahując od tego że regulamin mówi o "niezwłocznym" powiadomieniu klienta o rezultacie anulowania, niedługo mija 30 dni, więc będą musięli oddzwonić. Po drodze było kilka zgłoszeń - skarg przez WWW, ale chyba nie muszę opisywać z jakim rezultatem.
Z jednej strony jest ważna kwestia - co mogę zrobić, jak się przygotować tym razem do rozmowy? I też, gdzie i jaką skargę mogę pisać, UKE?
Z drugiej ciekawi mnie - czy to taktyka całej firmy, czy sposób konsultantów na życie. Np. w bankach spotkałem się z tym, że podnoszą opłaty na karty kredytowe, a kiedy zadzwonisz żeby zrezygnować, obniżają do poprzednich, a więc teoretycznie nic nie tracą, a mogą zyskać na tych którzy nie zauważą. Ale taka akcja wygląda na skoordynowaną wyżej, tymczasem ten przypadek jest nieco inny.
Także się powtórzę, ale skoro duże firmy obracając milionami walczą o każdą złotówkę próbując naciągnąć klienta, tak my powinniśmy robić tak samo
//EDIT: Chodzi o Replay AllInclusive 59 bez telefonu Oferta na stronie Play

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

Cytuj

