Myślę, że umieszczę maila jaki ostatnio wysyłałam do michal.gramatnikowski@play.pl a do tej pory nie uzyskałam odpowiedzi. Dodam, że kontkt pod *500 czy mailowy z OK był już wykonywny kilkukrotnie - bez efetku... Liczę, że tu uzyskam coś konkretniejszego niż ponownie "zgłoszenie zostało przyjęte"....
Cytat
Witam,
Piszę do Pana z nadzieję, że uda się wreszcie rozwiązać mój problem. Niestety od dwóch miesięcy, czy to poprzez zgłoszenia mailem czy telefonicznie, nie został on rozwiązany. Tracą na tym Państwo jak i ja.
Może się trochę rozpiszę, ale planuję opisać Panu wszystko od początku by ułatwiło to i przyspieszyło możliwość rozwiązania problemu jaki mnie dotknął.
Dnia 21 listopada 2011 skończyła mi się umowa z Państwem. Tego też dnia udałam się do salony Play w moim mieście (Kwidzyn) by oczywiście ją przedłużyć. Niestety Pani w salonie poinformowała mnie, że jest to niemożliwe, ponieważ moja umowa nie jest widoczna w jej systemie. Zdziwiłam się, ponieważ faktury od Państwa do mnie przychodziły, więc dlaczego umowa "znikła"? Z salonu zostało wysłane zgłoszenie. Poinformowano mnie, że na odpowiedź/rozwiązanie należy czekać 48h. Po ich upływie ponownie
zgłosiłam sie do salonu. Niestety nie była to udana wizyta, ponieważ problem nie został rozwiązany. Bardzo się z tego powodu rozczarowałam... Postanowiłam napisać sama do Państwa, korzystając z adresu mailowego: ok@pomocplay.pl, maila wysłałam dnia 24 listopada 2011. W mailu opisałam sytuację z salonu i zapytałam co się stało z moją umową. Odpowiedź uzyskałam dnia 26 listopada 2011 r. o treści: "Szanowna Pani,
dziękuję za zgłoszenie, które wpłynęło za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Na początku pragnę Panią serdecznie przeprosić za zaistniałą sytuację. Zapewniam, że ciągle pracujemy nad poprawą obsługi Klientów przez naszych pracowników.
Informuję Panią, że umowa dla numeru 48xxxxx jest widoczna w systemie i jak najbardziej istnieje dla Pani możliwość przedłużenia umowy.
Aby tego dokonać może Pani udać się do Salonu, bądź w związku z zaistniałą sytuacją, proponowałabym Pani skorzystanie ze strony http://internet.play.pl/maps/shops lub wykonanie połączenia na numer infolinii 790500500 w celu przedłużenia umowy.
Istnieje również możliwość pozostawienia danych do kontaktu na stronie http://www.play.pl/p...towy/index.html
Konsultant powinien oddzwonić do Pani w ciągu trzech dni.
W razie dodatkowych pytań lub sugestii zapraszam do kontaktu za pośrednictwem infolinii 790 500 500 bądź *500 (z numeru Play), poczty elektronicznej pod adresem: ok@pomocplay.pl lub poprzez stronę internetową www.24.play.pl.
Z poważaniem
Marta XXXX
konsultant back office ds. obsługi klienta"
Tak więc za namową p. Marty, postanowiłam skorzystać z możliwości jakie daje nam internet i za jego pośrednictwem złożyć zamówienie. Moje pierwsze zamówienie zostało złożone dnia 28.11.2011 r. Cierpliwie czekałam na maila od Państwa informującego o wysyłce. Niestety otrzymałam (dnia 1.12.2011 r.) następującego maila:
"Wiadomość dotyczy zamówienia numer: RE403XXXX złożonego drogą telefoniczną.
Adresat: XXXXXX
ul. XXXXX
82-500 KWIDZYN, pomorskie
Lista zamówionych produktów:
Lp. Towar Cena jedn. brutto Ilość Wartość netto Wartość brutto
1. Sony Ericsson XPERIA X10 Mini Pro Black, 49 pln 1 39.84 pln 49 pln
2. LongPlay II 49 + RePlay All Inclusive 19.05 - - -
Aktualny status zamówienia: Anulowane
Kontakt: telesales@playsklep.pl
Pozdrawiamy
Zespół PLAY"
Bardzo się zdziwiłam takim przebiegiem sytuacji... Nie zostałam poinformowana dlaczego moje zamówienie zostało anulowane.
Tego samego dnia wysłałam maila z zapytaniem dlaczego zamówienie zostało anulowane i nie mogę przedłużyć umowy... Mail został wysłany na: telesales@playsklep.pl oraz ok@pomocplay.pl
Otrzymałam odpowiedź:
"Witamy
Zamówienie zostało anulowane z powodu błędu systemowego jaki pojawił się w zamówieniu.
Przepraszamy za zaistniałą sytuację i prosimy ponownie złożyć nowe zamówienie które zostanie zrealizowane w trybie przyspieszonym.
Pozdrawiamy
Dział Obsługi Zamówień"
Tak więc 2.12.2011 złożyłam ponownie zamówienie... by 8.12.2011 otrzymać informację, że zostało anulowane... (!!!)
13.12.2011 łudząc się, że może tym razem mi się uda, postanowiła ponownie wypełnić formularz zamówienia na Państwa stronie. Wcale już mnie nie zdziwił mail z 14.12.2011 że zamówienie znowu zostało anulowane.
Dodatkowo dnia 22.12.2011 otrzymałam odpowiedź na wcześniejsze zgłoszenie (wysyłałam 2 maile, więc dlatego też pewnie 2 odpowiedzi)
"Szanowna Pani,
dziękuję za zgłoszenie, które wpłynęło 1 grudnia 2011 roku, za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Na wstępie chciałabym przeprosić za wydłużony okres oczekiwania na rozpatrzenie sprawy.
Chciałabym powiadomić, że było to spowodowane dokładnym przeanalizowaniem zaistniałej sytuacji.
W odpowiedzi uprzejmie informuję, że sytuacji wynikła z naszego błędu systemu za co bardzo serdecznie Panią przepraszam.
W związku z tym proszę przyjąć rekompensatę w postaci 20 darmowych minut do wszystkich sieci.
Minuty z powyższego pakietu będzie można wykorzystać od 10 stycznia 2012 roku do 9 lutego 2012 roku.
Jeszcze raz bardzo przepraszam za zaistniałą sytuację.
W razie dodatkowych pytań lub sugestii zapraszam do kontaktu za pośrednictwem infolinii
790 500 500 bądź *500 (z numeru Play), poczty elektronicznej pod adresem:
ok@pomocplay.pl
Z poważaniem,
Beata XXXX
młodszy specjalista back office ds. Obsługi Klienta"
No cóż za "namową" p. Beaty postanowiłam skontaktować sie z Państwem pod numerem *500 (za to połączenie ja płacę...) Przyznam, że całej rozmowy nie jestem w stanie przytoczyć, ale skończyło się na tym, że znowu zostało przyjęte zgłoszenie.... Miał się ze mną ktoś skontaktować, czego niestety nie uczynił nikt.
Jakie było moje zdziwienie, gdy dnia 5 stycznia 2012 r zadzwoniła do mnie Pani z Obsługi Klienta proponując mi przedłużenie umowy. Oczywiście uradowana bardzo tym faktem, przekazałam moje zamówienie jakie chciałabym otrzymać, w między czasie upewniając sie kilka razy, czy w Państwa systemie wszystko gra i czy zamówienie faktycznie dojdzie do skutku. Za każdym razem zapewniono mnie, że wszystko jest OK i w ciągu 7 dni roboczych powinnam spodziewać się kuriera. Pomyślałam wreszcie... chyba za
szybko... Po cierpliwie odczekanych 7 dniach roboczych i braku kuriera, postanowiłam skontaktować się z Biurem Obsługi (*500 - znowu ja płacę za połączenie). W dniu wczorajszym Pani poinformowała mnie, że mojego zamówienia w ogóle nie widać. No coż, opowiedziałam jej wszystko po kolei jak to się odbywało. Przyjęto kolejne zgłoszenie (czyżby już 5?) i zapewniono mnie, że jeszcze tego samego dnia ktoś się ze mną skontaktuje. Wcale mnie nie zdziwiło, że jednak nikt do mnie nie zadzwonił...
Nie ukrywam, iż jestem bardzo zażenowana całą tą sytuacją... Chciałam (i chyba nadal chce...) z Państwem przedłużyć umowe, na lepszych warunkach dla Państwa - poprzez wyższy abonament. Niestety od 2 miesięcy jest to nie możliwe. Za każdym razem przyjmowane są ode mnie zgłoszenia, które niby są rozwiązywane, a jednak problem nadal istnieje... Myślałam, że taka duża firma z taką renomą działa w lepszy sposób. Sama jestem kierowniczką BOK od prawie 5 lat i wiem, że nie można sobie pozwolić na
taką opieszałość w działaniach z klientem.
Piszę do Pana z nadzieję, że uda się wreszcie rozwiązać mój problem. Niestety od dwóch miesięcy, czy to poprzez zgłoszenia mailem czy telefonicznie, nie został on rozwiązany. Tracą na tym Państwo jak i ja.
Może się trochę rozpiszę, ale planuję opisać Panu wszystko od początku by ułatwiło to i przyspieszyło możliwość rozwiązania problemu jaki mnie dotknął.
Dnia 21 listopada 2011 skończyła mi się umowa z Państwem. Tego też dnia udałam się do salony Play w moim mieście (Kwidzyn) by oczywiście ją przedłużyć. Niestety Pani w salonie poinformowała mnie, że jest to niemożliwe, ponieważ moja umowa nie jest widoczna w jej systemie. Zdziwiłam się, ponieważ faktury od Państwa do mnie przychodziły, więc dlaczego umowa "znikła"? Z salonu zostało wysłane zgłoszenie. Poinformowano mnie, że na odpowiedź/rozwiązanie należy czekać 48h. Po ich upływie ponownie
zgłosiłam sie do salonu. Niestety nie była to udana wizyta, ponieważ problem nie został rozwiązany. Bardzo się z tego powodu rozczarowałam... Postanowiłam napisać sama do Państwa, korzystając z adresu mailowego: ok@pomocplay.pl, maila wysłałam dnia 24 listopada 2011. W mailu opisałam sytuację z salonu i zapytałam co się stało z moją umową. Odpowiedź uzyskałam dnia 26 listopada 2011 r. o treści: "Szanowna Pani,
dziękuję za zgłoszenie, które wpłynęło za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Na początku pragnę Panią serdecznie przeprosić za zaistniałą sytuację. Zapewniam, że ciągle pracujemy nad poprawą obsługi Klientów przez naszych pracowników.
Informuję Panią, że umowa dla numeru 48xxxxx jest widoczna w systemie i jak najbardziej istnieje dla Pani możliwość przedłużenia umowy.
Aby tego dokonać może Pani udać się do Salonu, bądź w związku z zaistniałą sytuacją, proponowałabym Pani skorzystanie ze strony http://internet.play.pl/maps/shops lub wykonanie połączenia na numer infolinii 790500500 w celu przedłużenia umowy.
Istnieje również możliwość pozostawienia danych do kontaktu na stronie http://www.play.pl/p...towy/index.html
Konsultant powinien oddzwonić do Pani w ciągu trzech dni.
W razie dodatkowych pytań lub sugestii zapraszam do kontaktu za pośrednictwem infolinii 790 500 500 bądź *500 (z numeru Play), poczty elektronicznej pod adresem: ok@pomocplay.pl lub poprzez stronę internetową www.24.play.pl.
Z poważaniem
Marta XXXX
konsultant back office ds. obsługi klienta"
Tak więc za namową p. Marty, postanowiłam skorzystać z możliwości jakie daje nam internet i za jego pośrednictwem złożyć zamówienie. Moje pierwsze zamówienie zostało złożone dnia 28.11.2011 r. Cierpliwie czekałam na maila od Państwa informującego o wysyłce. Niestety otrzymałam (dnia 1.12.2011 r.) następującego maila:
"Wiadomość dotyczy zamówienia numer: RE403XXXX złożonego drogą telefoniczną.
Adresat: XXXXXX
ul. XXXXX
82-500 KWIDZYN, pomorskie
Lista zamówionych produktów:
Lp. Towar Cena jedn. brutto Ilość Wartość netto Wartość brutto
1. Sony Ericsson XPERIA X10 Mini Pro Black, 49 pln 1 39.84 pln 49 pln
2. LongPlay II 49 + RePlay All Inclusive 19.05 - - -
Aktualny status zamówienia: Anulowane
Kontakt: telesales@playsklep.pl
Pozdrawiamy
Zespół PLAY"
Bardzo się zdziwiłam takim przebiegiem sytuacji... Nie zostałam poinformowana dlaczego moje zamówienie zostało anulowane.
Tego samego dnia wysłałam maila z zapytaniem dlaczego zamówienie zostało anulowane i nie mogę przedłużyć umowy... Mail został wysłany na: telesales@playsklep.pl oraz ok@pomocplay.pl
Otrzymałam odpowiedź:
"Witamy
Zamówienie zostało anulowane z powodu błędu systemowego jaki pojawił się w zamówieniu.
Przepraszamy za zaistniałą sytuację i prosimy ponownie złożyć nowe zamówienie które zostanie zrealizowane w trybie przyspieszonym.
Pozdrawiamy
Dział Obsługi Zamówień"
Tak więc 2.12.2011 złożyłam ponownie zamówienie... by 8.12.2011 otrzymać informację, że zostało anulowane... (!!!)
13.12.2011 łudząc się, że może tym razem mi się uda, postanowiła ponownie wypełnić formularz zamówienia na Państwa stronie. Wcale już mnie nie zdziwił mail z 14.12.2011 że zamówienie znowu zostało anulowane.
Dodatkowo dnia 22.12.2011 otrzymałam odpowiedź na wcześniejsze zgłoszenie (wysyłałam 2 maile, więc dlatego też pewnie 2 odpowiedzi)
"Szanowna Pani,
dziękuję za zgłoszenie, które wpłynęło 1 grudnia 2011 roku, za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Na wstępie chciałabym przeprosić za wydłużony okres oczekiwania na rozpatrzenie sprawy.
Chciałabym powiadomić, że było to spowodowane dokładnym przeanalizowaniem zaistniałej sytuacji.
W odpowiedzi uprzejmie informuję, że sytuacji wynikła z naszego błędu systemu za co bardzo serdecznie Panią przepraszam.
W związku z tym proszę przyjąć rekompensatę w postaci 20 darmowych minut do wszystkich sieci.
Minuty z powyższego pakietu będzie można wykorzystać od 10 stycznia 2012 roku do 9 lutego 2012 roku.
Jeszcze raz bardzo przepraszam za zaistniałą sytuację.
W razie dodatkowych pytań lub sugestii zapraszam do kontaktu za pośrednictwem infolinii
790 500 500 bądź *500 (z numeru Play), poczty elektronicznej pod adresem:
ok@pomocplay.pl
Z poważaniem,
Beata XXXX
młodszy specjalista back office ds. Obsługi Klienta"
No cóż za "namową" p. Beaty postanowiłam skontaktować sie z Państwem pod numerem *500 (za to połączenie ja płacę...) Przyznam, że całej rozmowy nie jestem w stanie przytoczyć, ale skończyło się na tym, że znowu zostało przyjęte zgłoszenie.... Miał się ze mną ktoś skontaktować, czego niestety nie uczynił nikt.
Jakie było moje zdziwienie, gdy dnia 5 stycznia 2012 r zadzwoniła do mnie Pani z Obsługi Klienta proponując mi przedłużenie umowy. Oczywiście uradowana bardzo tym faktem, przekazałam moje zamówienie jakie chciałabym otrzymać, w między czasie upewniając sie kilka razy, czy w Państwa systemie wszystko gra i czy zamówienie faktycznie dojdzie do skutku. Za każdym razem zapewniono mnie, że wszystko jest OK i w ciągu 7 dni roboczych powinnam spodziewać się kuriera. Pomyślałam wreszcie... chyba za
szybko... Po cierpliwie odczekanych 7 dniach roboczych i braku kuriera, postanowiłam skontaktować się z Biurem Obsługi (*500 - znowu ja płacę za połączenie). W dniu wczorajszym Pani poinformowała mnie, że mojego zamówienia w ogóle nie widać. No coż, opowiedziałam jej wszystko po kolei jak to się odbywało. Przyjęto kolejne zgłoszenie (czyżby już 5?) i zapewniono mnie, że jeszcze tego samego dnia ktoś się ze mną skontaktuje. Wcale mnie nie zdziwiło, że jednak nikt do mnie nie zadzwonił...
Nie ukrywam, iż jestem bardzo zażenowana całą tą sytuacją... Chciałam (i chyba nadal chce...) z Państwem przedłużyć umowe, na lepszych warunkach dla Państwa - poprzez wyższy abonament. Niestety od 2 miesięcy jest to nie możliwe. Za każdym razem przyjmowane są ode mnie zgłoszenia, które niby są rozwiązywane, a jednak problem nadal istnieje... Myślałam, że taka duża firma z taką renomą działa w lepszy sposób. Sama jestem kierowniczką BOK od prawie 5 lat i wiem, że nie można sobie pozwolić na
taką opieszałość w działaniach z klientem.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

Cytuj

