Przedstawię Wam moją sytuację z Play - i chciałbym się dowiedzieć czy za zerwanie umowy będzie naliczona jakaś kara, skoro wina leży po stronie Play.
Całość wygląda następująco.
Na początku roku 2009 podpisałem umowę z Play na 36 miesięcy. Była to umowa na "Nowy Mix w Play" z telefonem Samsung F480 za 99zł.
Wszystko przez rok działało bez problemów - zasięg sieci Play (sieć GSM) był maksymalny w całym mieszkaniu, nawet w łazience czy piwnicy
Na koniec roku 2009 kiedy zima dała o sobie znać zaczęły się problemy. Zasięg sieci Play 'zgubił' się - telefon łapie tylko jedną kreskę zasięgu jeśli położymy go przy oknie czy wyjdziemy na dwór.
Uniemożliwia mi to korzystanie z telefonu, prowadzenie rozmów oraz praktycznie nikt nie potrafi się do mnie dodzwonić.
Ustawienie na sztywno sieci Plus w ustawieniach telefonu również źle funkcjonuje. Po wybraniu sieci Plus co jakiś czas w telefonie wyświetla się ikona przekreślonej słuchawki i napis "Brak dostępu do sieci" - przez co również korzystanie z telefonu staje się niemożliwe. Pomaga tutaj ponownie znalezienie i wybranie sieci, bądź wyłączenie i włączenie telefonu.
Cały ten problem zgłaszałem telefonicznie i poprzez Play24 chyba z 20 razy. Za każdym razem sprawą zajmowała się inna osoba, za każdym razem musiałem wypełniać te durne 'formularze' i pisać to samo.
Na moje zgłoszenia były różne odpowiedzi. Na początku zapewniano mnie ,że to nie wina sieci Play - ,że u nich wszystko działa prawidłowo. Zaś na kolejne zgłoszenie otrzymałem odpowiedź ,że 'w wyniku modernizacji sieci mogły występować problemy - ale zostały one już naprawione'. Koło się tak zapętla - przez 7 miesięcy zgłaszania problemów - za każdym razem w kółko i to samo.
Testowałem już kilka kart SIM z Play na kilku różnych modelach telefonów - i na każdym ten sam problem.
Mało tego - problem występuje w największej części miasta (osiedle) która jest pozbawiona zasięgu - a dwa kilometry dalej - 'las' czy 'pole' może się pochwalić pełnym zasięgiem.
Jednym słowem mam tego dosyć - dlaczego mam co miesiąc płacić za telefon (doładowania 30zł) skoro nie mogę z niego korzystać?
Dlaczego nie mogą tego naprawić? Rok działało wszystko dobrze - a teraz jakby wyłączyli nadajnik i telefon łapie 'resztki' sygnały z sąsiedniego miasta.
Czy w takiej sytuacji można zerwać umowę?
Czy naliczona zostanie jakaś kara?
Czy telefon - który zakupiłem w dniu podpisywania umowy będzie trzeba zwrócić? (dodam ,że telefon po gwarancji uległ uszkodzeniu - i mam teraz inny).
Pozdrawiam i liczę na pomocną odpowiedź

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

Cytuj


