Od 5 stycznia jestem "prawie szczęśliwym" posiadaczem usługi Play Online (taryfa Ekstra -> 45zł za 10GB bez modemu). W listopadzie kupiłem nowiutki modem Huawei E220 na Allegro, który pochodził z sieci Vodafone i oryginalnie był bez sim-locka (był w zaplombowanym przez producenta pudełku i od początku działał zarówno z kartą Ery jak i Playa). Przez pierwszy miesiąc testowałem go z wykorzystaniem startera Era BlueConnect. Modem spisywał się doskonale, nie było mowy o żadych zrywaniach połączeń, czy martwych połączeniach, z tym jedynie problemem, że za dużo nie mogłem go potestować ponieważ wychodziło to dość drogo (3zł za 10MB, a dziennie skromnie licząc potrzebowałem ok. 20MB) Postanowiłem więc skorzystać z oferty Playa. W poniedziałek zaraz po podpisaniu umowy i włożeniu karty ok. godziny 12 byłem w niebo wzięty. Super transfer oscylujący cały czas w granicach 1Mbps (800kbps - 1Mbps) i zero jakichkolwiek problemów. Problem zaczął się wieczorem, od godz. 19. Nie chodzi mi to o spadek transferu do ok. 256kbps ponieważ z tym akurat sie liczyłem ( w końcu to godziny internetowego szczytu), jednakże zaczęło się od pierwszego zerwania połaczenia (modem ni z tego ni z owego sam się rozłączył). Potem za jakiś czas znowu się rozłączył. Kolejnego dnia było podobnie. W dzień chodził rewelacyjnie i nawet pozostawienie połączenia na długi czas (5 - 6 godzin) w bezczynności lub na samym aktywnym GG nie powodowało rozłączenia. Po godzinie 18 nastąpiło pierwsze rozłączenie, po ponownym połaczeniu za 15 minut kolejne rozłączenie i potem jeszcze 2 - w sumie 4 razy się rozłaczał. Taka sytuacja miała miejsce aż do godziny ok 23. Potem było już spokojnie. Zdenerwowany tym stanem rzeczy zacząłem szukać pomocy na różnych forach (szczególnie dużo informacji uzyskałem na tym forum). Zacząłem od zmainy aplikacji z komputerze i oprogramowania modemu (firmware). Zarówno najnowszą aplikację Mobile Connect i firmware do modemu E220 sciągnęłem ze strony producenta modemu (huawei.com). Przeinstalowanie nic nie pomogło, nadal modem sie rozłączał. Wczoraj wieczorem postanowiłem jednak tak naprawdę przetestować mój modem żeby wykluczyć omawiane na tym forum możliwe problemy leżące po stronie wadliwego modemu, wadliwej karty sim (chyba co druga porada na ty forum polegała na wysłaniu osoby z rozłączającym się modemem po nową kartę sim), oraz żeby wykluczyć problem z aplikacją i firmware modemu. Połączyłem się więc ok. godz. 24 i zacząłem najpierw przez pół godziny przeglądać strony, a potem nastawiłem ściąganie zakupionej na stronie TomToma mapy do nawigacji GPS. Mapa maiła rozmiar ponad 1,1GB. W sumie połaczenie trwało ponad 4 godziny i sciągnełem w tym czasie ponad 1,2GB. Modem ani razu się nie rozłączył, ani nie wystąpił żaden inny problem, a dodatkowo transfer oscylował cały czas wokół 1GB. Mam w tej chwili już całkowita pewność iż problem z rozłączaniem się modemu (głównie w godzinach szczytu 18-23) nie jest związany z jakomkolwiek wadą fabryczną modemu albo karty sim, jak równiez nie jest to problem z aplikacją, czy też firmware modemu, ale PROBLEM LEŻY PO STRONIE OPERATORA i jest związany z przeciążeniem nadajników. Dodam iż korzystam z Playa w centrum Wrocławia, a dokładnie Plac Grunwaldzki i zasięg cały czas mam maksymalny ponieważ z okna pokoju widzę przekażnik Playa. Nasz kochany operator Play stworzył super ofertę szybkiego, bezprzewodowego internetu za naprawdę nieduże (w porównaniu do konkurencji pieniądze). Niestety Play przeliczył się z mozliwościami technicznymi własnych nowych stacji bazowych i teraz cierpimy my wszyscy szukając dziury w całym (czyli zwalając winę na nasz sprzęt - komputer i modem). Moim zdaniem Play powinien albo zwiększyć przepustowość swoich nadajników albo wprowadzić jak najszybciej nowe oferty z mniejszymi limitami lub wyższymi stawkami abonentowymi. W przeciwnym razie z każdym dniem abonentów będzie przybywać i problem będzie sie nasilał do tego stopnia iż korzytanie z neta w Play Online bedzie wymagało od użytkownika dużo cierpliwości i częstego klikania na przycisk Connect (połącz) w aplikacji. Samo rozłączanie w tej chwili jest kwestia bardzo losową i z moich testów wynika iż nie zależy ono od tego jak długo trwa nasze połączenie i o tego czy akurat coś ściągamy czy modem jest bezczynny. Po prostu w momencie połączenia się z jednym nadajnikiem zbyt wielu osób (mam to szczegónie miejsce w dużych miastach i ich centrach - mój przypadek) nastepuje przciążenie sieci i nadajnik w celu zlikwidowania tego przeciążenia jako "bezpiecznik" (wyjście awaryjne) rozłącza część przypadkowo wybranych połączeń i tym samym odciąża się. Sytuacja ta powtarza się ponieważ rozłączone osoby nawiązuja znowu połaczenie i tak w kółko aż do czasu kiedy mijają godziny internetowego szczytu (późne godziny nocne i poranne). Limity danych w Play Online są również dość duże (5 i 10GB) w porównaniu do konkurencji gdzie przeważają taryfy 1GB lub 3GB więc ludzie korzystaja z tego internetu jako internetu stacjonarnego dużo tym samym ściagając. Nadajniki po prostu tego nie wytrzymują ponieważ nie są przystosowane do tego typu obciążeń (obsługi w jednym czasie tak wielu transmisji danych). Gdyby limity były w granicach 1GB i 4GB zamiast 5 i 10 to internet w Play Online napewno nie przybrałby formę w większości przypadków internetu stacjonarnego i niebyłby tak obciążony - byłby wykorzystywany sporadycznie w laptopach w celu uzyskania niezbędnych informacji ze stron WWW, sprawdzenia poczty i GG, czyli do tego do czego internet komórkowy tak naprawdę jest stworzony. Jeżeli Play coś z tym nie zrobi i nie przyzna się do błędu (podejrzewam że świadomego) polegającego na jak najwiekszym nałapaniu nowych abonentów, to będzie sodoma i gomora (apokalipsa). Konsultanci po zgłoszeniu problemu z rozłączaniem udają, że jest się pierwszą osobą, która im to zgłasza i zawsze zwalają winę na możliwą wadę sprzętu abonenta lub słaby zasięg, a nigdy na swoje własne problemy wynikające z przeciążeniem ich łączy. Proponują odesłanie modemu do serwisu, przeinstalowanie systemu w komputerze, a bardziej nerwowym dają dodatkowe MB transferu na zatkanie buzi. Pytanie tylko kiedy pójdą po rozum do głowy i oby nie było za późno... P.S. W załączniku umieszcam screen ekranu ukazujący moją wczorajszą nocną sesję ( 4 godziny transferu o szybkości 1Mbps i ściągniętych w tym czasie ponad 1,2GB danych) bez najmniejszych problemów z rozłączaniem czy spadkiem transferu. Test był prowadzony od godz. 24 do 4:15...
Załączone pliki
-
Klip.jpg (221.58 KB)
Ilość pobrań: 21

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

Cytuj







