Moj l760 zalany :( RATUNKU
#1
Napisano 11 March 2008 - 15:07
Kolejny raz w tym miesiacu los byl dla mnie nielaskawy. Moj cudowwny l760 zostal delitanie podtopiony, a mianowice lezal sobie spokojniue na blacie kiedy podczas mojej nieobecnosci zaczela wyciekac woda z dzbanka, i tak delikatnie do zalało (lezal bateria do blatu). Trwało to moze 15 moze 30 min. Na ekranie pojawilo sie "wloz karte sim" , sprawdzilem karta sim byla mokra, pamiec takze, pod baterai bylo kilka kropel, przedmuchalem go, wsadzilem sim i zaraz wyciaglem spowrotem znow byla mokra , dmuchalem tak przez chwile i jak byla sucha to wsadzielm baterie i odpalilem.
System sie ładuje i jak dochodzi do konca to pojawia sie ta piłeczka play, wibruje i od nowa i tak caly czas. Zostawilem go na noc zeby osuszyc kompletnie, rano bez zmian , podłaczylem do suszarki z cieplym ale nie goracymm powietrzem na 20 min - bez zmian . CO MAM ROBIC RATUNKU????!!!!!!!!!!!!!!!!!?
System sie ładuje i jak dochodzi do konca to pojawia sie ta piłeczka play, wibruje i od nowa i tak caly czas. Zostawilem go na noc zeby osuszyc kompletnie, rano bez zmian , podłaczylem do suszarki z cieplym ale nie goracymm powietrzem na 20 min - bez zmian . CO MAM ROBIC RATUNKU????!!!!!!!!!!!!!!!!!?
#10
Napisano 04 April 2008 - 13:15
"mośki"? Najpierw skomlesz o pomoc a teraz zgrywasz cwaniaka z morskiej piany.Nie ładnie.
#11
Napisano 30 August 2008 - 22:09
czy mogę odświeżyć temat?
wpadł mi telefon do kibla - wiem, wiem.. no comment. wyjęłam go w ciągu jednej sekundy w ciągu drugiej sekundy wyjęłam baterię i kartę i je wytarłam, następnie energicznie wytrząsnęłam z niego wodę potem podsuszyłam chwile uszarką, po czym zdałam sobie sprawę, że to głupi pomysł i zostawiłam go na przewiewie minęło jakieś 2 godziny. Wyświetlacz był zalany a teraz zostało kilka małych kropelek. W międzyczasie próbowałam go właczyć jak go już trochę podsuszyłam - wiem to było głupie, ale nie wiedziałam co robić. Był biały ekran taki sam jak w momencie wyjęcia go z wody.
No i co mam zrobić? Co sądzicie? Jestem bezradną kobietką i proszę o pomoc
.
wpadł mi telefon do kibla - wiem, wiem.. no comment. wyjęłam go w ciągu jednej sekundy w ciągu drugiej sekundy wyjęłam baterię i kartę i je wytarłam, następnie energicznie wytrząsnęłam z niego wodę potem podsuszyłam chwile uszarką, po czym zdałam sobie sprawę, że to głupi pomysł i zostawiłam go na przewiewie minęło jakieś 2 godziny. Wyświetlacz był zalany a teraz zostało kilka małych kropelek. W międzyczasie próbowałam go właczyć jak go już trochę podsuszyłam - wiem to było głupie, ale nie wiedziałam co robić. Był biały ekran taki sam jak w momencie wyjęcia go z wody.
No i co mam zrobić? Co sądzicie? Jestem bezradną kobietką i proszę o pomoc
#12
Napisano 30 August 2008 - 22:34
niestety z opisu czynności które wykonałaś po wyjęciu telefonu z wody jednoznacznie wynika że teraz to już pozostało Ci udać się do serwisu i zapłacić za naprawę pogwarancyjną...
kliknięcie "pomógł", mi też pomoże i na pewno dowartościuje
Cała Polska czyta klientom, regulaminy promocji, codziennie!
Cała Polska czyta klientom, regulaminy promocji, codziennie!
#15
Napisano 31 August 2008 - 08:14
rozumiem. A orientujecie się może ile wynosi koszt naprawy takiego telefonu?
[ Dodano: 2008-08-31, 10:05 ]
wiem, że piszę post pod postem, ale chciałam zostać "zauważona"
Z racji tego, że mój telefon został przekreślony pomyślałam, że w takim razie spróbuję go włączyć. No i włączyłam no i się włączył normalnie wszystko działało oprócz daty i godziny. Aparat, słuchawka telefoniczna, wszystkie przyciski, przeglądanie albumów, pisanie smsów. No i w pewnym momencie wyskoczył mi biały ekran z napisem "fatal error" i nie pamiętam końcówki no i się wyłączył. Próbowałam go włączyć i znów się włączył normalnie ale potem znów ten biały ekran z napisem już chyba jakimś innym.
Rozumiem, że nie popaliły mi się żadne styki skoro wszystko działało tylko teraz jest jakiś błąd softu, tak? W każdym bądź razie chodzi o to - czy w takim razie odratuje jeszcze mój telefon?
[ Dodano: 2008-08-31, 10:05 ]
wiem, że piszę post pod postem, ale chciałam zostać "zauważona"
Z racji tego, że mój telefon został przekreślony pomyślałam, że w takim razie spróbuję go włączyć. No i włączyłam no i się włączył normalnie wszystko działało oprócz daty i godziny. Aparat, słuchawka telefoniczna, wszystkie przyciski, przeglądanie albumów, pisanie smsów. No i w pewnym momencie wyskoczył mi biały ekran z napisem "fatal error" i nie pamiętam końcówki no i się wyłączył. Próbowałam go włączyć i znów się włączył normalnie ale potem znów ten biały ekran z napisem już chyba jakimś innym.
Rozumiem, że nie popaliły mi się żadne styki skoro wszystko działało tylko teraz jest jakiś błąd softu, tak? W każdym bądź razie chodzi o to - czy w takim razie odratuje jeszcze mój telefon?
#18
Napisano 31 August 2008 - 09:48
płyta główna jest na pewno do wymiany a ta część kosztuje mniej więcej tyle samo co nowy telefon.
Na pewno są jakieś ślady korozji na płycie a to znaczy że nie poszedł soft tylko są zwarcia które powodują takie zachowanie softu...
Na pewno są jakieś ślady korozji na płycie a to znaczy że nie poszedł soft tylko są zwarcia które powodują takie zachowanie softu...
kliknięcie "pomógł", mi też pomoże i na pewno dowartościuje
Cała Polska czyta klientom, regulaminy promocji, codziennie!
Cała Polska czyta klientom, regulaminy promocji, codziennie!

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

Cytuj







